Nowości
Planeta kotleta
- Opublikowano:
- 1.12.2008.
Nie ma nic prostszego. Położyć kotlet na ogniu i uważać. Słabo lub mocno usmażony. Niektórzy potrafią to określić bez patrzenia, a inni zawsze się mylą.
Jeśli nie jest to sprecyzowane, befsztyk lub po angielsku steak jest zawsze z mięsa wołowego. Jeśli chodzi o inne rodzaje steak'ów należy to uściślić, bo mogą być również z tuńczyka czy miecznika.
Do przyrządzenia "Bistecca a la fiorentina" potrzebny jest wielki befsztyk z kością, który musi mieć grubość co najmniej dwóch palców i ważyć ponad kilogram.
Na świecie jest pełno kotletów. Prawie wszędzie ktoś się szczyci specjalnym steak'iem, choć to przecież jest tylko kawał mięsa na ogniu. Czy faktycznie zawsze tak jest? Chociaż wydaje się proste, pieczenie mięsa jest sztuką, ponieważ smak zależy nie tylko od rodzaju i jakości mięsa, ale również od jakości drewna czy węgla na którym się piecze.
Kotlety są różne w różnych krajach. Przeważnie chodzi o mięso z części gdzie się żebra łączą z kręgosłupem. Nazwa kotleta zależy od części z jakiej pochodzi i sposobu krojenia. W USA nazewnictwo się różni między poszczególnymi regionami, ale charakterystyczne są nawiązania do „męskości" i legend kowbojskich.
Światowe steaki
Odłóżmy na chwilę na bok USA, Argentynę i klasyczne steaki europejskie i skupmy się na dwóch słynnych światowych steak'ach.
Jeden z nich to klasyczna fiorentina
która przez kilka lat była zakazana ze względu na chorobę szalonych krów. To
szaleństwo, które było raczej szaleństwem ludzkim, a nie krowim, spowodowało
zniknięcie ulubionego befsztyka ze wszystkich restauracji we Włoszech. Rozpacz
była powszechna, urządzono nawet pochówek dla ostatniej sztuki mięsa.
Wkrótce przyszło opamiętanie i Europa się wyleczyła z pierwszej fali szaleństwa. Zakaz spożycia mięsa z kością pochodzącego od krów starszych niż 12 miesięcy, został zmieniony i podniesiony do 24 miesięcy. I tak befsztyk, który najlepiej smakuje gdy pochodzi od krowy w wieku 16-20 miesięcy, stał się znowu legalny.
Do przygotowania "Bistecca a la fiorentina" potrzebny jest spory kotlet z kością. Musi być gruby na co najmniej 2 palce i ważyć ponad kilogram. W restauracjach przeważnie waży od kilograma do półtora. Przygotowanie jest proste, ale jak zwykle przy prostych rzeczach zawsze są różne sekrety i sztuczki. Niektórzy uważają, że przed położeniem na ruszcie mięso należy przyprawić solą, pieprzem i naoliwić. Nic z tych rzeczy! Po prostu kładziemy kotlet na ruszcie. Jeśli chodzi o rodzaj drewna na którym pieczemy tu też istnieją różne opinie. Toskańczycy się nie mogą dogadać czy lepsze jest drzewo oliwkowe czy dębu skalnego. Niech się dalej zastanawiają. Jedno jest pewne - jak położycie kotlet na ruszcie nie należy już przy nim kombinować. Trzeba go tylko raz obrócić i finał. Pod koniec należy doprawić mięso sola i pieprzem i jak zobaczycie, że sól stwardniała, befsztyk jest gotowy. Teraz wystarczy podać z odrobiną masła i...smacznego!
Drugi znany na całym świecie befsztyk pochodzi z Japonii. Ten do niedawna prawie bezmięsny kraj produkuje i sprzedaje najdroższą wołowinę na świecie.
W okolicach Kobe hoduje się krowy, których mięso jest najdroższą wołowiną na świecie. Krowy Wagyu żywią się ryżem, roślinami strączkowymi i piwem. Oprócz tego są codziennie masowane. Dzięki temu w ich mięsie jest równomiernie rozłożony tłuszcz, a to właśnie tłuszcz nadaje mięsu smak. Ceny wołowiny "shimofuri" w restauracja, a nawet w sklepach mięsnych są obłędne. I jak to wyjaśnić Australczykowi, który z oburzenia sięga po bumerang, bo w jego kraju wołowina kosztuje 100 razy mniej.